„Nocnik” można czytać, a nie kolportować
Rozmowa | Prof. Ewa Nowińska, Katedra Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat
Rz: Andrzej Żuławski ma przeprosić Weronikę Rosati za nadanie Esterce, bohaterce jego książki „Nocnik", cech pozwalających ją rozpoznać. Do tej pory sądy uznawały, że postać nie musi być wskazana po nazwisku, ale rozpoznawalna dla przeciętnego czytelnika. A ten o Rosati może nie słyszeć.
Ewa Nowińska: Do naruszenia dóbr osobistych dochodzi też, gdy dana postać jest rozpoznawalna w danym kręgu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)